Strach

  • Tak bardzo nie chce czuć strachu.
  • On ogranicza.
  • Blokuje.
  • Nie pozwala myśleć.
  • Siedzę i szukam ukojenia, szukam siły. Mam się na kim wesprzeć to jest mój mąż. On mnie zawsze przytuli i doda siły. Ale on nie ma na kim się wesprzeć. Często go zawodze, bo tech cholerny strach wywołuje u mnie panikę, brak logicznego myślenia, choć się staram. Płacze praktycznie codziennie, w ukryciu. Ale wiem, że dzieci i tak wiedzą. Staram się, nie wiem ile jeszcze czasu wytrzymam, ile niespodzianek przyniesie mi kolejny dzień.
  • Czekamy na telefon ze szpitala, musimy oddać nasze dziecko w obce ręce w czasach gdy psychiatria dziecięcą praktycznie nie istnieje. Ale czuje ta nadzieję w sobie, tą wiarę, że w szpitalu pomogą…
  • Boję się, tak bardzo, że mam ochotę krzyczeć…
  • Natura daje mi ukojenie, bo ona po prostu jest, mogę wsluchiwac się w drzewa, w wodę, i być po prostu być. Nie myśleć o niczym, nie planować i zastanawiać się. Chce tylko, żeby nie było strachu…

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij